Grindcore w mieście świętej wieży

Załączniki

Akustyk ocipiał, ludzie powychodzili, złamałem kabel grając, a gość,
który użyczał mi paczek (notabene takich samych, jak sam mam) dostał prawie
zawału, jak zobaczył, że mam wykręcony dół na full. Dobra biba była.

Ocena Społeczności :


Ocena: ☆ 4.0 Głosujących: 3

Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 7

  1. Dziwna kombinacja pickupów jak na takie wiosło ... tak było w oryginale czy
    majstrowane ?
    kovaln
  2. Mało grindcorowo wyglądacie :)
    Dex
  3. Zdjęcie nr 3 - Kerry King bez brody xD
    KrzyśQ
  4. Nie wiem czy brzydszy jesteś Ty, czy Twój bas :D

    Masz jakieś nagrania z tego? :D
    Bjarni
  5. No to już wiem komu na pewno sprzętu nie pożyczać :D
    Dante Morius
  6. niedługo tak będzie :)

    Wojciu
  7. kovaln - majstrowane - OLP MM2 z artecowskim preclem i 2xjazz singe, rzyga
    przecudnie

    Dex - lekarskie kitle były w praniu ;)

    KrzyśQ - Babok miał zapuścić, ale coś nie po drodze mu było

    Bjarni - mam kaprawy ryj, bas też kaprawy, to pasujemy do siebie, co nie?
    :D

    Dante Morius - zdecydowanie, pewnie Ci go spalę czy coś

    Wojciu - Church of Misery bardzo lubię, pewnie masz rację ;)
    JJK