Kompresor do racka DBX166XL vs kompresory w kostce.

Załączniki

Nagłośnieniowcy i studia przechodzą na sprzęt cyfrowy, miksery z
procesorami dsp. Niegdyś drogie sprzęty potrafią kosztować mniej niż
kostki podd nogę, oferując sporą funkcjonalność i lepsze parametry. DBX
166 można mieć za ~ 400, a to dwa kompresory, dwie bramki, dwa limitery.
Podobnie z efektami reverb/delay/chorus/flanger, Lexicon MX200 można kupić
poniżej 500 i raczej w tym zakresie cenowym nie dostaniemy niczego pod
nogę o porównywalnych parametrach. Czy poza wygodą i rozmiarem są jakieś
powody, które decydują o tym, że jednak warto płacić podobne lub wyższe
kwoty za efekt w kostce?

-
Wpisy są prywatnymi opiniami poszczególnych autorów.

Komentarzy: 4

  1. W ogóle nie istnieje żaden powód oprócz lenistwa, dla którego moglibyśmy
    chcieć kupować kompresor ;P
    Kapral
  2. Kostki gitarowe mają na ogół impedancje wejścia dostosowaną do pracy z
    instrumentami pasywnymi dzięki czemu można je stosować zarówno przed
    wzmacniaczem jak i w pętli efektów niezależnie od sytuacji. DBX 166 ma
    impedancję wejściową 50kOhm - zbyt niska do bezpośredniego podpięcia
    instrumentu pasywnego, w takiej sytuacji trzeba go wpinać w pętlę efektów.
    Lexicon ma impedancję wejściową 20kOhm - ta sama historia, tyle że jeszcze
    bardziej :-)

    W konsekwencji mniejsza od kostek elastyczność jeśli chodzi o umiejscowienie
    w łańcuchu sygnałowym i musisz mieć wzmacniacz z pętlą efektów jeśli
    grasz na pasywnej gitarze.

    Do sensownego wykorzystania Lexicona live będziesz musiał też dodatkowo
    kupić sterownik MIDI.
    tapchan
  3. Mam pętlę efektów w kombie, więc to nie powinno być jakimś większym
    probleemem, ale fakt, że dopasowanie impedancji i poziomu sygnałów może
    się w niektórych przypaddkach okazać problemem. Tego DBX i tak kupię, to mi
    się jeden "slot" w multiefekcie zwolni. Lexicon na razie tylko chodzi mi po
    głowie, ale brzmi bardzo dobrze, a w softowe syntezatory też wkładam łapy i
    byłby dosyć użyteczny, bo można wpinać jako VST w DAW.
    Piniu
  4. Fajny kompresor i bramka. Cały czas jest feedback wizualny co robi, co
    znacznie ułatwia ustawienie parametrów pracy na ucho i oko :-) Z moim basem
    bez problemu dogaduje się również po wpięciu bezpośrednio.
    Piniu